Pani zadała dzieciom temat wypracowania ''Jak wyobrażam sobie pracę dyrektora?''.
Wszystkie dzieci piszą tylko Jaś siedzi bezczynnie założywszy ręce.
- Czemu Jasiu nie piszesz? - pyta się nauczycielka.
- Czekam na sekretarkę.
Humor zeszytów szkolnych:
- " Zwrócił się nawet do Boga, aby ukazał mu drogę, choć tak naprawdę nigdy nie było mu z Nim po drodze"
- " Z powieści autora Fiodora Dostojewskiego wiemy, że bohater po mordzie chorował psychicznie, gadał coś bez sensu, miał gorączkę i stał sie ruchliwy"
- " Promocja to sposób komunikowania się produktu z odbiorcą"
- "Wokulski chce się żenić, bo się zakochał po uszy"
- "W okolicach lasu, koło Pszczyny grasuje paczka ludzi."
Kawały;
- Zrobiłeś zadanie?
- Proszę pani, mamusia zachorowała i musiałem wszystko w domu robić...
- Siadaj, pała! A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
- Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu...
- Siadaj, jedyna! A ty Jasiu zrobiłeś zadanie?
- Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzienia,
taka balanga była, że szkoda gadać!
- Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj, trója.
Na
lekcji biologii na studiach, nauczyciel kończy przemowę:
- I tak oto właśnie ciecz ścieka.
Na to student zza granicy mówi:
- Polska języka dziwna. Pies ścieka i woda ścieka.
-Mamo,
Jasiu wczoraj przeszedł brudny do szkoły i pani odesłała go do domu!
-I
co? Pomogło? – pyta mama.
-Pewnie!
Dzisiaj cała klasa przeszła brudna.
Przychodzi
facet do dentysty, rozsiada się na fotelu i otwiera usta. Stomatolog
zagląda i
widzi złote zęby i diamentowe koronki. Żadnego zęba do leczenia.
-Co
ja mam panu zrobić? – pyta lekarz.
-Chciałem
założyć alarm!